Archiwum 16 września 2003


wrz 16 2003 Bez tytułu
Komentarze: 2


*Nie kocham cie za to kim jestes, ale za to jaki jestes, kiedy przebywam z toba.

*Nikt nie zasługuje na twoje lzy, a ten kto na nie zasluguje, na pewno nie doprowadzi cię do placzu.

*Jezeli ktos nie kocha cie tak jakbys tego chcial, nie oznacza to, ze nie kocha cie on z calego serca i ponad zycie.

*Prawdziwy przyjaciel jest z toba na dobre i na zle.

*Najbardziej odczujesz brak jakiejs osoby, kiedy bedziesz siedzial obok niej i bedziesz wiedzial, że ona nigdy nie będzie twoja.

*Nigdy nie przestawaj się usmiechac, nawet jesli jestes smutny, poniewaz nigdy nie wiesz, kto moze sie zakochac w twoim usmiechu.

*Byc moze dla swiata jestes tylko czlowiekiem, ale dla niektorych ludzi jestes calym swiatem.

*Nie trac czasu z kims kto niema go, aby go spędzac z toba.

*Byc moze Bog chcial abys poznal wielu zlych ludzi zanim poznasz te dobra, abys mogl ja rozpoznac kiedy ona się w koncu pojawi.

*Nie placz, ze cos sie skonczylo, tylko usmiechaj sie, ze ci sie to przytrafilo.

*Zawsze znajdzie sie ktos, kto cie skrytykuje. Zdobywaj zaufanie ludzi i uwazaj na tych, ktorych zaufanie juz raz straciłes.

*Stan sie lepszym czlowiekiem. I zanim poznasz kogos upewnij sis, ze znasz siebie i ze nie bedziesz chcial byc taki jak on chce, ale bedziesz soba.

*Nie biegnij za szybko przez zycie, bo najlepsze rzeczy zdarzaja sie nam wtedy, gdy najmniej się ich spodziewamyzyc...

guardian_angel : :
wrz 16 2003 Dzien za dniem
Komentarze: 0

Juz polowa wrzesnia za nami. Niebawem bedzie 6miesiecy od kiedy jestem z Nim. Zastanawiam sie ktory to moj powazny zwiazek? Czy poprzednie byly powazne? Przeciez wtedy bylam mlodsza... kazdy majac 15lat przezywa miloscie, a ja dzieki P. i A. uswiadomilam czego oczekuje od kogos z kim chce i pragne byc. Przekonalam sie ze mam trudny charakter i tylko silna osoba moze znosic moje zachowanie.

 

P. byl pierwszym ktorego pokochalam, przez ktorego cierpialam... swirowalam (nie tak :P) Znalismy sie dobrze, grywalismy w kosza i jakos to bylo, sylwestra - TO wyszlo.. przypadkiem ;) No i sie zaczelo.... slodkie mejle, msgi, telefony... nie chcialam, tak bardzo zalowalam ze to sie stalo. Ale stalo sie! A ja po niecalym miesiacu zakochaalm sie, pozniej byly klotnie, wyznania, przepraszanie. Ferie - przerwa... tesknota, problemy. Bylo ok, z czasem brakowalo nam czasu... bylam w 1kl., w szkole sobie nie radzilam, z czasem nasze relacje zmienialy sie w przyjacielskie, a czasem zawistne.. ze wzgledu na jego zazdrosc. Co ja z nim mialam... potem byl maj, rozstanie, ktorego nie chcialam, tak bardzo go kochalam i chcialam MIEC! Moje urodziny spedzone razem... i prezent, ktorego nigdy mu nie zapomne, szalik Wisly - jego, za czasow 2ligi kiedy jeszcze chodzil na mecze. Dal mi go.. bo wiedzial ze kocham i jego i Wisle. Wakacje.. wspolne imprezy, na ktorych spijalismy sie i wylewalismy swoje zale.. on tez mnie kochal. To bylo mile, ale wciaz bolalo mnie to ze nie jestesmy razem, ze nie moge go przytulic, pocalowac... W polowie lipca zeszlismy sie co bylo to dla mnie wielkim CUDEM. Mojej radosci nie da sie opisac, a potem wspolny wypad na Kaszuby z przyjaciolmi.... to bylo dopiero.... byly to jedne z najwspanialszych wakacji, do dzis je milo wspominam. Sierpien.. wrzesnien i zaczynalo sie robic niesypatycznie, wciaz brakowalo nam czasu dla siebie, kochalam go, ale ja tak nie moglam, draznilo mnie to... nie chcialam sie rozstawac, ale bylo to nieuniknione. Na poczatku listopada podjelismy decyzje ktorej nie zaluje :) Na drugi dzien sie spilam i poszlam na mecz Wisly z kolegami ze szkoly...

 

 

Ah jak milo sobie powspominac :)

guardian_angel : :